CentOS 7.5

Po ledwie miesięcznym poślizgu względem odpowiedniego Red Hata, wydany został CentOS 7.5, do którego zaktualizowałem już jeden z moich serwerków. Jak zwykle wystarczy yum update, który aktualizuje po prostu bardzo dużo pakietów. Jeżeli macie serwer z niewielką ilością ramu, tak około gigabajta, i coś jeszcze na nim pracuje, zadbajcie o swapfile, żeby się yum nie zawiesił.

Z ciekawych rzeczy mamy Kernel 3.10.0-862.2.3.el7.x86_64, zapewne z mnóstwem backportów, Sambę 4.7, Gnoma 3.26, Libre Office 5.3, Gimpa 2.8 oraz Inkscape 0.92. Podobnie jak na Fedorze, GStreamer obsługuje pliki mp3 bez dodatkowego kombinowania, co jest efektem ogłoszenia przez właściciela stosownych patentów „i tak wszyscy w branży przeszli na aac, więc miejcie sobie te mp3ki”. Mi pasuje, bo filmy i tak zwykle oglądam na Youtubie, albo innych tego typu serwisach, a muzyki lubię słuchać lokalnie.

Na „pulpit wapniaka”, który ma przeżyć każdy kataklizm, nadaje się idealnie. Pasuje mi również jako zaawansowana stacja robocza dla programisty, a w zasadzie pasował, odkąd aktualizacje Fedory do kolejnych wersji są szybsze niż Javy na Windowsie. 🙂