Flathub i CentOS i Gnome

CentOS ma swoje zalety, podobnie jak wszystkie inne klony Red Hata i sam RHEL oczywiście. Ma też swoje wady, takie jak niewielka ilość oprogramowania w repozytorium. Tak jak lubię mieć sprawdzone i wolne od dziur oprogramowanie, tak czasami potrzebuję po prostu oprogramowanie, a tu go nie ma.

Poniżej przedstawiam scenariusz instalacji najnowszej wersji rewelacyjnego Gnome-Calendar, który widzi moje kalendarze z Nextcloud. Jak dotąd nie widziałem bardziej czytelnego, lepiej zintegrowanego z resztą pulpitu oraz sieciowymi serwisami programu, oprócz Lotus Organizer 5, który jest klasą sam dla siebie. 🙂

Najpierw zainstalujemy flatpak, czyli coś pomiędzy RPM, a kontenerem. Razem ze konkurencyjnymi Snap oraz AppImage wnosi powiem świeżości w nieco staroświecki sposób dystrybucji oprogramowania na Linuskie i pozwala programistom rozprowadzić gotowe, skompilowane oprogramowanie bez pośrednictwa dystrybucji. Oczywiście zawsze coś za coś. Jeżeli program wymaga jakiś zależności, programista musi je dostarczyć, co wiąże się często z dublowaniem tych samych bibliotek w działającym systemie, co jest antytezą klasycznie linuksowego, czystego i bardzo wydajnego podejścia „jedna wersja biblioteki do wszystkiego i umawiamy się, że używamy właśnie tej”. Czasami jednak poszukiwany przez nas program wymaga nowszej, i co wtedy? Wtedy pomaga flatpak. A więc:

yum install flatpak
flatpak remote-add --if-not-exists flathub https://flathub.org/repo/flathub.flatpakrepo

co da nam zarówno samego flatpaka, jak i dostęp do zasobów flathuba, zawierającego wiele już przygotowanych programów. Flathub generalnie nie jest wymagany i ma się do Flatpaka mniej więcej jak Github do Gita, ale jest na nim wiele Gnomowych programów. Instalujemy więc nasz kalendarz:

 flatpak install flathub org.gnome.Calendar

Po kilku pytaniach i potwierdzeniach możemy uruchomić kalendarz jak każdy inny program.