Obczajamy idraca

Serwery Della, w tym mój R710, mają w obudowie miejsce na mały komputerek o nazwie iDRAC, czyli integrated Dell Remote Access Controller. Cóż to jest? Jest to działająca nieprzerwanie płytka elektroniki, podłączona do wszelkich możliwych sensorów wewnątrz urządzenia. Ma nawet własny interfejs sieciowy, dzięki czemu przeżyje wszystkie omyłkowe ifdowny, iptables -Fy, czy shutdowny. Potrafi mierzyć wszystko, co da się zmierzyć i zapisuje kilka przydatnych logów, w tym ostrzeżenia o nieautoryzowanym dostępie (na przykład ktoś wyjął i włożył dysk, kiedy komputer był wyłączony), próbach uruchomienia komputera z otwartą obudową, notatki serwisowe, czy informacje o poborze prądu.

Jestem pod dużym wrażeniem możliwości tego urządzenia, ale też zdaję sobie sprawę, że jest to system całkowicie zamknięty i właściwy tylko jednemu producentowi. Nie wątpię, że konkurencja nie ma… konkurencyjnych rozwiązań, ale dla mnie nic nie zastąpi standardowego lm_sensors, czy powertop. iDRAC jest jednak, że się tak wyrażę, bliżej metalu, niż czysto programowe rozwiązania, odwołujące się gdzieś poniżej do kernela.

Strona logowania idraca
Główna strona Idraca
Co tam ostatnio się działo?
Jakby się przez pomyłkę wyłączyło serwer…
Co ile węgla potrzebuje?
Wykres zużycia prądu.
Sprawdzenie wentylacji.

Wyzwanie PowerEdge #1

Popatrzyłem trochę na swoje postępy z kursów Linux Academy i, o ile są całkiem duże, to nie bardzo widowiskowe. Kilka rozpoczętych projektów jest już na tyle zaawansowanych, że nie byłyby dobrym wyzwaniem. Zrobiłem więc coś, na co od dawna miałem ochotę i mam nadzieję podzielić się z wami wrażeniami. Postanowiłem ulepszyć swój serwerek MacPi do Dell PowerEdge 710. Zmiany będą zaiste duże i mam nadzieję sprawnie przebrnąć przez instalację systemu oraz konfigurację. Zapraszam do słuchania, lub oglądania:

wersja wideo | wersja audio | youtube