Walka z DSU #1

Dzisiaj spróbowałem zaktualizować BIOS na PowerEdge. Dell ma repozytorium dla RHEL, więc po ściągnięciu Bashowego skryptu, który należy uruchomić jako root (tak to się widać robi w branży), który dodaje pliki do /etc/yum.repos.d/ oraz odpowiednie certyfikaty można zainstalować pakiet dell-system-update. Program generalnie działa, ale jest 32-bitowy i wymaga pakietów compat-libstdc++-33.i686 libstdc++.i686 libxml2.i686, których nie ma w zależnościach, więc odpowiedni błąd pojawia się dopiero podczas próby aktualizacji firmware.

Pierwsze, co robimy to sprawdzenie wersji na naszej maszynie i przy okazji mała kontrola, czy program działa prawidłowo:
$ sudo dsu --inventory
[sudo] password for lukasz:
DELL EMC System Update 1.5.2
Copyright (C) 2014 DELL EMC Proprietary.
Verifying catalog installation ...
Installing catalog from repository ...
Fetching dsucatalog ...
Reading the catalog ...
Verifying inventory collector installation ...
Getting System Inventory ...
warning: Inventory collector returned with partial failure.
1. OpenManage Server Administrator ( Version : 9.1.0 )
2. BIOS ( Version : 2.0.13 )
3. Dell Lifecycle Controller ( Version : 1.6.5.12 )
4. Dell 32 Bit Diagnostics, v.5130A0, 5130.1 ( Version : 5130A0 )
5. iDRAC6 ( Version : 1.41 )
6. Firmware for - Disk 1 in Backplane 0 of SAS6IR Controller 0 ( Version : NA02 )
7. SAS6IR Controller 0 Firmware ( Version : 00.25.47.00.06.22.03.00 )
8. SAS/SATA Backplane 0:0 Backplane Firmware ( Version : 1.07 )
9. Inventory Collector ( Version : 17.12.00 )
Exiting DSU!

Jeżeli widzisz taki wynik, jest dobrze. Ja mam leciwe wersje wszystkiego poza samym DSU, ale działa. Jeżeli mamy trochę starszy sprzęt, dostaniemy stosowne Platform not supported. Dell System Update jest bowiem jednym z tych upierdliwych, binarnych blobów na naszym pięknym Linuksie, które trzeba czasami ręcznie przekonać do działania: doinstalować zależności, przeszukiwać niestandardowe pliki z logami, listy dyskusyjne i wszelakie fora, gdyż dokumentacja jest nader skąpa.

Zastanawiam się nawet czy po aktualizacji nie zrezygnować z kilku DELLowych ułatwiaczy, monitoringu i nawet sprzętowego RAIDa. Procesory nawet nie poczują, że mdadm coś ich czasem potrzebuje, a brak bateryjki zabezpieczającej dane w przypadku utraty zasilania jakoś przeboleję. Mamy dstat, top, df, free i inne ciekawe narzędzia ogólnego przeznaczenia, które zawsze bardziej mi odpowiadają, niż binarki obsługujące sprzęt tylko jednego producenta. Tylko iDRACiem się zainteresuję, tak z samej ciekawości. Jest to mały komputerek z tyłu maszyny, ze swoim własnym portem ethernetowym, który wyświetla ładne podsumowanie stanu systemu jako plik html. Napiszę o nim, gdy tylko uda mi się go uruchomić.