Walka z DSU #3

Wydaje mi się, że serwer został oficjalnie zaktualizowany, przynajmniej dopóki nie znajdę w miarę nowej wersji BIOS,  na której to ustrojstwo będzie działać. Dostałem przy okazji kolejną lekcję pod tytułem „Nie włączaj UEFI, gdyż prawie na pewno jest spaprane”. Nie inaczej jest tym razem. Wszystkie narzędzia, jakie proponuje ładny, klikalny UEFI, są dostępne z poziomu skrótów klawiaturowych podczas uruchamiania komputera i są na nich lepsze. Potrzebuję zrobić RAID? crtl+s w odpowiednim momencie i uruchamia się program tylko i wyłącznie dla raida. Działa lepiej, szybciej i ma funkcję (poważnie) usuwania macierzy, której to brakuje w UEFI. Na dobrą sprawę jedynymi przydanymi opcjami są ustawienia BIOSu, które można tam ustawić w formie klikalnych okienek oraz program diagnostyczny, który jednak wygląda jak aplikacja dla Windows 3.11 i dubluje się nieco z iDRACiem.

Nie mówiąc o tym, że sam UEFI nie uruchamia się w ogóle po zaktualizowaniu wszystkiego (oprócz jeszcze BIOSu) ze stosownej płytki DVD. Tęsknić nie będę. Poświęciłem sporo czasu na zlokalizowanie problemu i może to być niezgodna wersja BIOSu, może być flara na Słońcu. Doszedłem do wniosku, że działa i nie ruszam. Trochę mnie kusi sprzętowa macierz dyskowa, ale programowa nie będzie bardzo odstawać i procesory nawet nie poczją różnicy.